Bliny, drożdżowe placki pszenno-gryczane


Bliny, drożdżowe placki pszenno-gryczane

To potrawa wywodząca się z kuchni kresowej, popularna także w kuchni rosyjskiej. Bliny to rodzaj drożdżowych placków lub naleśników. Mnie osobiście przypominają one racuchy, choć spotkałam się również przepisami, w których ciasto jest płynne. Wówczas bliny są podobne do małych naleśników.  Bliny przyrządza się z mąki pszennej oraz gryczanej, a czasem też żytniej i gryczanej. Są tradycyjnym dodatkiem do wielu dań, m in. do ryb, sałatki rybnej, kawioru, mięsnych sosów, sosu grzybowego albo do jajek sadzonych. Bliny jada się również na słodko z konfiturą labo miodem. W oryginale powinno się je smażyć na malutkiej patelni, wówczas zajmują całą jej powierzchnię. Jeśli takiej nie posiadamy, smażmy kilka placków jednocześnie. Ważne jest, aby bliny podawać na ciepło, kiedy są wilgotne. W przeciwnym razie staną się suche. Bliny bardzo smakują mi zarówno na słodko z konfiturą wiśniową, jak i jako dodatek np. do jajka sadzonego na śniadanie lub kolację ;-) Mogą zastąpić wówczas chleb. Dodatek mąki gryczanej podnosi smak placków.

Za ciekawostkę dodam, iż bliny spożywa się w Rosji i na Białorusi szczególnie w tygodniu poprzedzającym Wielki Post, zwanym Maslenicą. W tradycji kultury rosyjskiej niegdyś wystawiano je na parapetach okien dla biednych lub pielgrzymów. Placki te są także często serwowane na stypach oraz kobietom po porodzie.

(Dla 3-4 osób)

Składniki:

– 200g mąki pszennej

– 100g mąki gryczanej

– ½ l ciepłego mleka

– 1 jajko

– 20g świeżych drożdży

– 1 łyżeczka cukru

– 3 łyżki masła

– ½ łyżeczki soli

Do smażenia:

– olej, polecam również masło klarowane

Jak zrobić bliny, drożdżowe placki pszenno-gryczane?

Wpierw przygotować zaczyn. Podgrzać w rondelku mleko. Odlać do miseczki 1 szklankę. Wkruszyć drożdże, dodać 1 łyżeczkę cukru i 2 łyżki mąki pszennej. Wymieszać dokładnie. Przykryć naczynie ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut do wyrośnięcia.

W większej misce wymieszać ze sobą przesiane mąki, żółtko, pozostałą 1 szklankę mleka, sól, stopione masło oraz wyrośnięty zaczyn. Wymieszać. Białko ubić na sztywną pianę i dodać do ciasta. Ciasto w konsystencji przypomina racuchy. Odstawić ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 40 minut, aż podwoi swoją objętość. Porcję ciasta nakładać łyżką na natłuszczoną patelnię i smażyć placki na rumiano z obu stron. Bliny podawać na ciepło jako dodatek do ryb (np. śledzi, wędzonego łososia, sałatek rybnych, kawioru), mięsnych sosów, marynowanych grzybów, krojonego jajka na twardo z dodatkiem sera żółtego, jajka sadzonego lub też na słodko z konfiturą.

Smacznego!

Helen G.


Galeria zdjęć

bliny-drozdzowe-placki-pszenno-gryczanebliny-drozdzowe-placki-pszenno-gryczane4bliny-drozdzowe-placki-pszenno-gryczane3bliny-drozdzowe-placki-pszenno-gryczane2bliny-drozdzowe-placki-pszenno-gryczane1
loading...
Poprzedni Pizza z patelni
Nastepny Śledzie w sosie musztardowym

10 komentarzy

  1. Marzena T (Mania)
    22 lutego 2017
    Odpowiedz

    Nie jadłam nigdy :) Przyznam, że kusi mnie by nieco bardziej poznać naszą kuchnie polską :)

  2. anaikosmetyki
    22 lutego 2017
    Odpowiedz

    Muszę sobie zrobić :)

    • Helen G.
      Helen G.
      22 lutego 2017
      Odpowiedz

      Polecam serdecznie :)

  3. Ewi
    22 lutego 2017
    Odpowiedz

    Wyglądają cudownie:) Aż zrobiłam się głodna:)

  4. Agnes
    22 lutego 2017
    Odpowiedz

    Znam bliny. Moja babcia takie robiła. Pycha!

  5. venswifestyle
    22 lutego 2017
    Odpowiedz

    Do tej pory szlam na latwizne i bliny kupowalam :))) ba nawet przywozilam do Polski :))) ciesze sie,ze teraz mam przepis ….bede robic sama :))) pozdrawiam

  6. Ewelina Serafińska
    23 lutego 2017
    Odpowiedz

    wypróbuje koniecznie przepis ;)
    Kochana wygląda to super ;*

    • Helen G.
      Helen G.
      23 lutego 2017
      Odpowiedz

      Spróbuj, są proste i smaczne :)

  7. Królowa Karo
    24 lutego 2017
    Odpowiedz

    Nazwa jest mi znajoma, ale chyba nigdy nie jadłam. To nie mój region. U nas raczej placki ziemniaczane, nazywane po poznańsku „plyndze” :)

  8. Olga
    26 kwietnia 2017
    Odpowiedz

    Podobne robiła moja babcia pochodząca z Litwy. Smak dzieciństwa ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *