Faworki


Faworki

To inaczej chrusty albo chruściki. Faworki są popularnym deserem w okresie karnawału oraz na Tłusty Czwartek. To bardzo chrupiące ciastka w kształcie kokardki, które smaży się w głębokim tłuszczu. Po ostudzeniu faworki posypuje się obficie cukrem pudrem. Korzystałam ze sprawdzonego przepisu mojej kochanej mamy ;-) Faworki wyszły przepyszne!

Chrusty można smażyć zarówno na smalcu, jak i na oleju. Mnie na smalcu tak nie smakują, gdyż są zbyt tłuste, podczas smażenia czuć charakterystyczny zapach. Faworki dosyć szybko się je robi :-) Dodatek spirytusu sprawia, że chrusty nie wchłaniają tak tłuszczu i są przez to lżej strawne. Ja dodatkowo zwykle daję do ciasta jeszcze łyżeczkę octu jabłkowego, który korzystnie działa na trawienie.

Zobacz także

racuchy drożdżowe jak pączki

pączki serowe.

(1 pełny duży talerz/półmisek faworków)

Składniki:

– 200g mąki

– 3 żółtka

– 4 łyżki gęstej śmietany (18%)

– 2 łyżki miękkiego masła

– 2 łyżki cukru pudru

– kilka kropli esencji waniliowej

– szczypta soli

– 2 łyżki spirytusu

– 1 łyżeczka octu jabłkowego (opcjonalnie)

Dodatkowo:

– cukier puder do posypania

– 1 litr oleju do smażenia

Jak zrobić faworki?

Mąkę przesiać przez sito i wsypać do miski. Dodać żółtka, cukier puder, olejek waniliowy, śmietanę, spirytus, ocet, miękkie masło i szczyptę soli. Dokładnie zagnieść ciasto. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Schłodzone ciasto uderzać przez kilka minut wałkiem. Zwijać i znów rozpłaszczać. Zabieg ten sprawi, że wtłoczymy do ciasta pęcherzyki powietrza.

Ciasto podzielić na 2 części. Każdą rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy na cienki placek (im cieńszy, tym faworki będą smaczniejsze). Nożem bądź radełkiem pokroić na wąskie paski  2,5-3 cm szerokości i 10 cm długości. Na środku każdego paska zrobić nożem nacięcie i przeciągnąć przez nie jeden koniec ciasta.

W płaskim rondlu lub na głębszej patelni rozgrzać 1 litr oleju. Na mocno rozgrzany tłuszcz wkładać faworki porcjami. Smażyć na średnim ogniu na jasnozłoty kolor i delikatnie wyjmować łyżką cedzakową na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Usmażone faworki układać na talerzu. Jak przestygną, posypać obficie cukrem pudrem.

Smacznego!

Helen G.


Galeria zdjęć - kliknij aby powiększyć

Loading...
Poprzedni Placki ziemniaczane z marchewką
Nastepny Pierogi z surowym mięsem mielonym

18 komentarzy

  1. magma
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    świetne Ci wyszły:)

  2. Justyna
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    Wyglądają bardzo smacznie! :)

  3. Emcia
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    O tak :) w tłusty czwartek nie może zabraknąć takich faworków!

  4. agnes
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    A musze dodawac spirytus?

    • Helen G.
      Helen G.
      5 lutego 2018
      Odpowiedz

      Spirytus zapobiega nadmiernemu wchlanianiu tluszczu.Faworki sa wtedy lzej strawne.

  5. agnes
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    a moze byc Wodka bo nie mam spirytusu? I w jakiej ilosci

    • Helen G.
      Helen G.
      13 listopada 2015
      Odpowiedz

      Może być ewentualnie wódka, z rumem nie próbowałam.

  6. mojamalakuchnia
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    też będę robiła te wspaniałości na czwartek. już się nie mogę doczekać. mniam!

    • Helen G.
      Helen G.
      5 lutego 2018
      Odpowiedz

      Serdecznie polecam :)

  7. pirelka
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    Osobiście za faworkami nie przepadam.

  8. Ania
    5 lutego 2018
    Odpowiedz

    Zbliża się tłusty czwartek wielkimi krokami a ja nie umiem faworków robić ale pączki to wielkie robie i aż boje się ile ludzi u mnie w ten dzień będzie :) za to sąsiadka faworki robi to się wymienimy :)

    • Helen G.
      Helen G.
      5 lutego 2018
      Odpowiedz

      Pączki też są super, fajnie że robisz sama :-)

  9. Beti
    6 lutego 2018
    Odpowiedz

    Uwielbiam je ☺️☺️☺️

    • Helen G.
      Helen G.
      6 lutego 2018
      Odpowiedz

      Ja też :)

    • Ania
      10 lutego 2018
      Odpowiedz

      Od dawna sama robię, te ze sklepu też zjem ale mimo wszystko wole te moje :)

  10. Marzena
    7 lutego 2018
    Odpowiedz

    Mniam uwielbiam 😃

  11. Kuchcik gotuje
    28 lutego 2019
    Odpowiedz

    Domowe faworki są najlepsze :)

    • Helen G.
      Helen G.
      28 lutego 2019
      Odpowiedz

      To prawda ;-)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *