Gołąbki bez zawijania w sosie pomidorowym


Gołąbki tradycyjne to dość pracochłonne danie, choć jakże pyszne. Nie zawsze chce mi się je przyrządzać. Idąc więc na skróty, można zrobić tzw. gołąbki bez zawijania. Zamiast zawijać farsz mięsny w obgotowane liście kapusty, dodajemy drobno poszatkowaną do farszu. Gołąbki takie najpierw smażymy na patelni, a potem dusimy w sosie pomidorowym jak pulpety. Polecam tę nieco szybszą wersję gołąbków. Smak jest bardzo podobny, a czas spędzony w kuchni – zaoszczędzony :-)

(ok.11 sztuk)

Składniki:

– 500g dowolnego mięsa mielonego np. z szynki lub łopatki

– ½ niedużej kapusty włoskiej lub ewentualnie białej (należy ją tylko bardzo drobno poszatkować lub zetrzeć na tarce, by nie była zbyt twarda)

– 1 woreczek ryżu (100g)

– 1 jajko

– 1 cebula

– 1 ząbek czosnku

– kilka łyżek bułki tartej

– 2 łyżki kaszy manny

– 1 łyżeczka majeranku

– ½ łyżeczki tymianku lub ziół prowansalskich

– mielona słodka i ostra papryka

– sól, pieprz, maggi (ewentualnie)

Sos pomidorowy:

– mały słoiczek koncentratu pomidorowego

– ok. ½ l bulionu (może być z kostki)

– 1 łyżka mąki

– 1 liść laurowy

– 2 ziarenka ziela angielskiego

– 1 łyżeczka cukru

– sól, pieprz

Ryż ugotować nieco krócej niż zwykle. Cebulę z czosnkiem drobno posiekać i zeszklić na oleju. Kapustę umyć i drobno poszatkować lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach. W misce zmieszać ze sobą mięso mielone, ryż, podsmażoną cebulę i kapustę. Wbić jajko, dodać kaszę, bułkę tartą i przyprawy. Wyrobić farsz. W razie potrzeby dodać nieco bułki tartej.

Formować owalne gołąbki i obtaczać w bułce tartej, po czym usmażyć na patelni. Następnie przełożyć do rondla podlać bulionem (tyle, by lekko zakrywała gołąbki), dodać liść laurowy, ziele angielskie, łyżeczkę cukru oraz mały słoiczek koncentratu. Dusić na małym ogniu ok. 40 minut. Jeśli sos będzie zbyt rzadki zagęścić 1 łyżką mąki rozrobionej w niewielkiej ilości zimnej wody. Na koniec w razie potrzeby doprawić sos solą i pieprzem. Gołąbki podawać z ziemniakami purée.

Smacznego!

Helen G.


Galeria zdjęć

golabki-bez-zawijania-w-sosie-pomidorowym1golabki-bez-zawijania-w-sosie-pomidorowymgolabki-bez-zawijania-w-sosie-pomidorowym2
loading...
loading...
Poprzedni Pyszne ciasto serowo-jabłkowe bez pieczenia
Nastepny Ciasteczka owsiane z rodzynkami i migdałową nutą

26 komentarzy

  1. Polowanie na zdrowie
    28 listopada 2014
    Odpowiedz

    Gołąbków nie lubię, za to zrobiłaś mi ochotę na sos pomidorowy :).

  2. anula
    9 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Witam dziś robiłam gołąbki wyszły pyszne

    • Helen G.
      Helen G.
      9 grudnia 2014
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że smakowały :-)pozdrawiam.

  3. anka
    11 grudnia 2014
    Odpowiedz

    A ja odwrotnie, nie lubię sosu pomidorowego, a uwielbiam gołąbki a te wyglądają pysznie. Chyba zgłodniałam :)

  4. Urszula
    23 grudnia 2014
    Odpowiedz

    Dawno nie jadłam gołąbków, a na taką wersje dałabym się skusić nawet dziś…
    pozdrawiam świątecznie :)

  5. Alicja
    21 stycznia 2015
    Odpowiedz

    Pierwszy raz spotykam takie gołąbki. Przepis intrygujący, więc na pewno spróbuję się z nim zmierzyć;) Mam nadzieję, że będzie smacznie.

  6. Cyanna
    28 lipca 2015
    Odpowiedz

    Wreszcie natrafiłam na blog z prostymi, domowymi potrawami. Wreszcie! Uwielbiam taką kuchnię :) Wczoraj robiłam gołąbki wg tego przepisu. Zanim wrzuciłam je do rondla, narzeczony pożarł (dosłownie!) trzy. Chyba mu smakowały :P

    • Helen G.
      Helen G.
      28 lipca 2015
      Odpowiedz

      Miło mi to słyszeć :-) Cieszę się, że gołąbki smakowały narzeczonemu, skoro zjadł trzy :-)

  7. Cyanna
    30 lipca 2015
    Odpowiedz

    Trzy pożarł zaraz po ściągnięciu z patelni. ;) Obiad miał być na dwa dni, ale musiałby mieć chyba kolce :D

    • Helen G.
      Helen G.
      30 lipca 2015
      Odpowiedz

      Mój mąż też bardzo lubi te gołąbki :-)

  8. ola
    2 października 2015
    Odpowiedz

    Czemu mi się rozklejaly :/

    • Helen G.
      Helen G.
      2 października 2015
      Odpowiedz

      Użyłaś widocznie zbyt mało bułki tartej. Raz mięso jest bardziej zwarte innym razem bardziej wilgotne. W zależności też od gatunku mięsa, raz daję mniej, a raz więcej bułki.

      • Olo, UK
        9 listopada 2015
        Odpowiedz

        Wlasnie skonczylem owe golabki robic – niebo w gebie!:)
        Jesli chodzi o pytanie Oli, to mozliwe, ze przeoczyla jajko. Helen, jajka zabraklo na „liscie zakupow”, pojawia sie tylko w „instrukcji”.

  9. Angelina
    18 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    Witam
    Czy gołąbki można zamrozić? W jaki sposób później najlepiej rozmrozić,żeby się nie rozleciały? Chciałabym je zrobić, ale z połowy główki kapusty wyjdzie mi ich za dużo jak na jedną osobę. Pozdrawiam :)

    • Helen G.
      Helen G.
      18 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Jak najbardziej można zamrozić część gołąbków np. w pojemniku lub worku foliowym. Rozmrażam je potem delikatnie w lodówce przez noc. Nie powinny się rozlecieć. Pozdrawiam:)

  10. Anett
    19 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    Ile tej soli ma być ? :) nie gotuje zbyt często a chciałabym żeby się udalo.

    • Helen G.
      Helen G.
      19 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Na proporcję 500g mięsa trzeba dać ok.1/2 łyżeczki soli. Najlepiej delikatnie spróbować farsz czy jest odpowiednio doprawiony.

  11. kaja
    21 października 2016
    Odpowiedz

    jak mi nie wyjdzie rzucam gotowanie… nie mam talentu i czesto cos mi nie wychodzi :(

    • Helen G.
      Helen G.
      21 października 2016
      Odpowiedz

      Ćwiczenie czyni mistrza. Będzie dobrze, dasz radę :-) Daj znać jak wrażenia!

  12. Kaja
    24 października 2016
    Odpowiedz

    Jestem amatorką kulinarną, ale gołąbki z tego przepisu wyszły perfekcyjne! Będę robić częściej,bo wcale nie są trudne, a robią wrażenie na całej rodzince :)

  13. daga
    13 stycznia 2017
    Odpowiedz

    Właśnie skończyłam robić gołąbki. Cud, miód. Bardzo smaczne. Polecam. Dziękuję za przepis i serdecznie pozdrawiam.

    • Helen G.
      Helen G.
      13 stycznia 2017
      Odpowiedz

      Cieszę się, że danie smakuje:) też je bardzo lubię *)

  14. Kasia
    8 lutego 2017
    Odpowiedz

    Witam,

    Zrobiłam dziś pierwszy raz w życiu gołąbki wg Pani przepisu:):) wyszły super:):) wszystkim smakowało:) pychaaaaa:) Dziękuję za przepis:)

    • Helen G.
      Helen G.
      8 lutego 2017
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że danie smakowało :-) Na zdrowie!

  15. Joanna
    15 lutego 2017
    Odpowiedz

    Zrobiłam dokładnie wg Twojego przepisu i z pierwszych obsmażonych kotletów miałam zupę – rozlatywały się w gotowaniu. Do drugiej części dodałam więcej bułki tartej i drugie jajko, pomogło wyszły smaczne. Chyba jednak i tak wolę gołąbki zawijane…

    • Helen G.
      Helen G.
      15 lutego 2017
      Odpowiedz

      Dużo zależy od mięsa. Raz jest bardziej suche, innym razem ma w sobie więcej wody i wtedy trzeba dodać więcej bułki tartej.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *