Sajgonki


Sajgonki to jedno z moich ulubionych dań. Jak nie chcę mi się szykować typowych mielonych, to robię sajgonki. Zawsze mam pod ręką papier ryżowy, grzyby mun w słoiku oraz makaron ryżowy (paczka starcza na kilka razy). Danie nie jest bardzo pracochłonne, no może trochę bardziej od kotletów mielonych ale stanowi ciekawą alternatywę dla dań z wykorzystaniem mięsa mielonego. Sajgonki za sprawą sosu sojowego i imbiru są bardzo aromatyczne. Gorąco polecam :-)

(ok.18 sztuk)
Składniki:

– ok.18 sztuk papieru ryżowego

– 400g mielonego mięsa wieprzowego

– 5-7 dag makaronu ryżowego

– kilka grzybków mun (ja dałam garść gotowych już krojonych)

– mała puszka kiełków fasoli mung (odsączona z zalewy)

– 1 duża marchewka (starta na tarce o małych oczkach)

– 3 liście kapusty pekińskiej

– 1 cebula

– 1 jajko

– sól, pieprz

– mielony imbir lub kawałek startego świeżego, ostra papryka

– 2 łyżki sosu sojowego

– olej do smażenia

Grzyby mun zalać wrzątkiem i moczyć przez 20 minut. Następnie podgotować przez kolejne 15 minut, po czym odcedzić i pokroić w drobne paski. Ja użyłam gotowych już krojonych. Cebulę drobno posiekać. Podsmażyć na oleju, dodać mięso. Smażyć kilka minut, następnie dodać marchewkę i smażyć 2 minuty. Doprawić do smaku solą, pieprzem, imbirem i ostrą papryką. Makaron ryżowy zalać wrzątkiem i pozostawić kilka minut pod przykryciem, następnie odcedzić, przelać zimną wodą. Pokroić w kilku centymetrowe paski. Wszystkie składniki farszu wymieszać ze sobą. Wbić jajko. Doprawić sosem sojowym, solą i pieprzem. Papier ryżowy moczyć 2 sekundy w mocno ciepłej wodzie (najlepiej w garnku lub dużej patelni) następnie kłaść na desce nałożyć 2 łyżki farszu, zwinąć boki i zawijać ciasno w rulon jak krokiety. Gotowe sajgonki kłaść na deskę posypaną mąką, by się nie sklejały. Sajgonki nie mogą się ze sobą stykać, bo się przykleją. Na patelni rozgrzać sporo oleju, smażyć sajgonki w głębokim tłuszczu na złoty kolor. Powinny być chrupiące. Po usmażeniu odsączyć na papierze z nadmiaru tłuszczu. Sajgonki podawać z sosem do Sajgonek (np. TaoTao) lub sosem słodko-kwaśnym chili.

Smacznego!

Helen G.


Galeria zdjęć

sajgonkisajgonki3sajgonki2
loading...
loading...
Poprzedni Surówka z czerwonej kapusty
Nastepny Zupa pieczarkowa

5 komentarzy

  1. Nalia
    13 października 2012
    Odpowiedz

    Też robię sajgonki na różne sposoby, bardzo je lubię, ale nie smażę, żeby było dietetycznie. ;) Takiego nadzienia jak Ty jeszcze nie próbowałam, może następnym razem.

  2. Magda
    14 października 2012
    Odpowiedz

    wstyd przyznać, ale sajgonek nigdy nie jadłam!

  3. Irena
    18 marca 2016
    Odpowiedz

    Ostatnio bardzo je polubiłam , szczególnie te akurat bez mięsa. Jakoś staram się samemu całkowicie z niego zrezygnować. Super mi pasuje dodatki z pietruszką, marchwią, mogą być grzyby i super też pasuje dobrze ugotowany ryż. Także warto spróbować z dobrym pieczonym jabłkiem. Warto z tym eksperymentować.

  4. Ola
    1 listopada 2016
    Odpowiedz

    Raz w życiu robiłam sajgonki i niestety podczas smażenia robiły mi się bąble na cieście :/
    Czy jest jakiś tego konkretny powód?

    • Helen G.
      Helen G.
      1 listopada 2016
      Odpowiedz

      Mnie też się to czasem zdarza. Bąble mogą powstawać w kontakcie papieru ryżowego z mocno rozgrzanym tłuszczem. Mnie to tak bardzo nie przeszkadza, bo bąble potem znikają.Myślę,że to zależy też od rodzaju papieru ryżowego.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *